O autorze
Blog edukacyjny. Od 2008 piszę o finansach. Fascynuje mnie to, jak funkcjonuje pieniądz. Lubię się wspinać i surfować. Tutaj moje prywatne opinie. TT: @marcingoettig

Kiedy oszczędność ma katastrofalne skutki

Od dziecka jesteśmy uczeni, że oszczędność jest dobra. Z doświadczenia wiemy, że zaoszczędzone pieniądze możemy wydać później na pożyteczniejsze cele, albo spłacić nimi swoje długi. Jednak przenoszenie tej logiki na poziom całej gospodarki może mieć opłakane skutki.

Jeśli w tym samym czasie firmy, gospodarstwa domowe i rząd decydują się być oszczędne, to zaoszczędzone środki zamiast na inwestycje przeznaczane są na spłatę długów.



Spłacanie długów zmniejsza ilość pieniędzy krążących w gospodarce, co zmniejsza podaż pieniądza, prowadząc do niższej inflacji i spadku aktywności gospodarczej. (patrz poprzedni wpis) To z kolei sprawia, że długi stają się coraz trudniejsze do spłacenia. Czasami staje się to wręcz niemożliwe.

Sytuacja taka ma miejsce w Grecji, która wkroczyła w szósty rok recesji przy bezrobociu, które zbliżyło się do niemal 30 procent. I to mimo umorzenia części jej długu, który nadal wynosi ponad 150 procent produktu krajowego brutto.

Tak więc strategia jak najbardziej racjonalna i słuszna na poziomie indywidualnym, przynosi skutki odwrotne do zamierzonych, jeśli zostaje zastosowana na poziomie całej gospodarki. W ciekawy sposób opisuje to na przykładzie Japonii w swojej książce Richard C. Koo.

Parafrazując Szekspira można więc tak opisać obecną sytuację: ktoś musi się zadłużać, aby oddłużyć mógł się ktoś.

Ale co zrobić jeśli poziom długu państwa i gospodarstw domowych jest już wysoki? Czy wtedy nieuchronna jest albo fala bankructw w gospodarce albo bankructwo samego państwa? Czy USA, Wielka Brytania i Japonia są skazane na lata recesji i błędne koło oddłużania, do czasu aż wszyscy będą tak biedni, że nie będą mogli już w ogóle oszczędzać?

Zwolennicy oszczędzania w Europie zdają się mówić, że tak, co byłoby dość ponurą wizją przyszłości, szczególnie biorąc pod uwagę to, że kryzysy sprzyjają radykalizacji nastrojów społecznych.

Dla przypomnienia, partia Hitlera zdobyła 2.6 procent głosów w 1928 roku, zaś w 1932 roku uzyskała 37.4 procent poparcia i stało się w trakcie głębokiej deflacji w Niemczech po Wielkim Kryzysie, który zaczął się w USA. Władze Niemiec w tamtym czasie nie chciały zwiększyć podaży pieniądza pomimo gwałtownie rosnącego bezrobocia, obawiając się powtórki hiperinflacji sprzed dekady.

Obecny kryzys jest znacznie płytszy niż ten z lat 30-tych. Ale ciężko nie zauważyć pewnych analogii z obecną sytuacją w Europie, gdzie Niemcy wciąż boją się wybuchu inflacji. Tymczasem gospodarka strefy euro jest w recesji, przy wzroście cen najniższym od trzech lat.

W swoim fascynującym wykładzie z lutego tego roku były szef brytyjskiego nadzoru finansowego Adair Turner pokazuje, że jest wyjście z obecnego kryzysu, choć wymaga ono przełamania stereotypów w myśleniu o polityce gospodarczej.

Otóż jest instytucja, której nie może zabraknąć pieniędzy. To bank centralny. Ma ona możliwość kreowania pieniędzy bez tworzenia dodatkowego długu w gospodarce. Oczywiście w strefie euro jest jeden bank centralny na 17 państw i z pewnością Grecja nie ma decydującego zdania, gdy chodzi o jego politykę.

Wykreowane przez bank centralny pieniądze mogą być wtłaczane do gospodarki do czasu aż poziom zadłużenia spadnie, a konsumenci i firmy poczują się na tyle pewnie, że znów zaczną inwestować gromadzone oszczędności.

Jednym ze sposobów przekazywania środków do gospodarki jest finansowanie wydatków państwa z gotówki wykreowanej przez bank centralny. Temat ten pozostawał przez dekady tabu wśród ekonomistów, bo niesie ono ze sobą ryzyko, że część polityków mogłaby okopać się na stanowiskach i „kupować” sobie poparcie wyborcze, mając dostęp do potencjalnie nieograniczonych środków.

Czasami jednak może być to wybór mniejszego zła. Szczególnie, że przy zachowaniu konstytucyjnej niezależności banku centralnego, który mógłby kontrolować ilość i wykorzystanie tak wykreowanej gotówki, ryzyko takie można skutecznie ograniczyć.
Trwa ładowanie komentarzy...